Znowu leje

i znowu koniec tygodnia.
Nie pamiętam kiedy aż tak szybko leciały mi dni, a tym bardziej nie pamiętam kiedy widziałam tu słońce na dłużej niż 5min.
Mam nadzieję, że weekend będzie długi, bo przyszły do mnie dzisiaj książki. Nowe,pachnące białe kartki :-D

Idę się zaraz z jedną zapakować do łóżka…

Tytuły książek:
Pierścień. Spadek po ostatnim templariuszu – Molist Jorge
Śniadanie u Tiffany’ego – Capote Truman
Gerritsen Tess – Dawca, Grzesznik i Autopsja

Komentarze

Dodaj komentarz