Zakopane

Podsumowanie: weekend udany!
Mimo, że z Krakowa do Zakopca jechaliśmy przeszło 3 godz. W drodze powrotnej zorientowaliśmy się, że nasz GPS jest przestawiony i ma wykluczone autostrady i wszystkie drogi szybkiego ruchu. Super! Jechaliśmy przez jakieś zadupia. W dodatku się rozpadało i tak już padało do końca dnia. Plany na pierwszy dzień zostały zweryfikowane przez naturę i poprzedniego użytkownika gps’a :-) Poszliśmy tylko coś zjeść i przejść się po Krupówkach. Piłam zajepysznego grzańca. Wcześniej go chyba nie piłam i myślałam, że on taki zawsze jest, ale w następnej karczmie przekonałam się, że może być też niedobry.
Domek mieliśmy fajny, nowy drewniany, nawet telewizornia była :-)
Na drugi dzień poszliśmy do Doliny Kościeliskiej. I w sumie dobrze zrobiliśmy, bo co niektórzy nie nadawali się do wędrówki po górach. Inni znowu panicznie bali się wszelkich wind i kolejek. Dobrze, że wypad na Kasprowy nam nie wypalił, bo mieliśmy w planie tam wjechać.
W poniedziałek już wracaliśmy. Pojechaliśmy do kopalni w Wieliczce. A potem na lotnisko.

Fajnie tak było znowu tam pojechać. Świeże powietrze, piękne widoki, no i w przeliczeniu na funty ceny nie były szokujące. Można było jeść i pić do woli :-D

DSC_8689
Widok z balkonu naszego domku

DSC_8827
Dolina Kościeliska

DSC_8858
W Dolinie Kościeliskiej

img1
Bardziej swojskie klimaty :-) Też w Dolinie Kościeliskiej

DSC_8916
Staw Smreczyński

DSC_8800
Jaskinia Mroźna, czyli klimaty Zuśki:)

DSC_9016
A tutaj już Wieliczka

DSC_9068
Zwiedzanie kopalni

DSC_9081
Jedna z komnat w kopalni, niestety nie pamiętam jak się nazywa. Już mi pamięć wróciła:) Komnata Św. Kingi

DSC_9115
Też w kopalni

Mam nadzieję, że w następnym roku też się tam wybierzemy.

Komentarze

  1. Zuska

    Przepraszam, ale jaskinie nie są tak straszne jak wysokości i drabiny ;)
    Uwaga – zasłodzę: zdjęcia świetne, musiało być super :)

    Odpowiedz
  2. Zuska

    Nie no – niedługo przyjadę :)
    Ser jak dłużej poleży to ładnie zzielenieje ;)
    Siwusku, ja nie jestem tak całkiem zła… raz na rok potrafię być bezinteresowna :)

    Odpowiedz
  3. aanova

    Tak pozwolę sobie się wtrącić… A propos cen w Zakopcu, tak szczerze to byłam tam w zeszłym roku i byłam w szoku, że za jakieś tam pierdoły trzeba przepłacać. Nie o żebym żydziła (jakoś bardzo hehe), ale my wynajęliśmy chatkę na Słowacji i nie dość, że obsługa fantastyczna, wysoki standard, to i ceny dużo niższe :) Fajnie że dobrze się bawiłaś! Pozdrówka! I dla Zuśki też :P

    Odpowiedz

Dodaj komentarz