Z serii chory facet

Weekend miałam dość ciężki, coś w stylu przynieś wynieś pozamiataj :-)
Facet mi się rozchorował, coś go w plecy walnęło (jakieś korzonki czy coś). Wielki, straszny, przerażający ból, leżeć nie mógł, chodzić nie mógł, siedzieć też nie. Ogólnie nic nie mógł:) Dostał środki przeciwbólowe i chodził zakręcony:) Ale ponieważ faceci chyba lubią chorować, więc zaraz gorączkę u siebie wynalazł, grypa go dopadła, o bólu głowy już nie wspomnę:) Dzisiaj już z bólu pleców został tylko ból gardła:)
Ale dobre z tego wszystkiego jest to, że teraz ma więcej wspólczucia dla mnie:)

Jutro idziemy oddać klucze od starego mieszkania. Jak dobrze pójdzie, to dostaniemy depozyt i czarna dziura debetowa zniknie:)

A na koniec zdjęcia krzywego lasu…
Krzywy Las

Krzywy Las2

Krzywy Las3

Komentarze

  1. aanova

    Ooo, Nowe Czarnowo… Z 12 lat tam nie byłam…
    Widzę, że wszyscy wszędzie chorują, w tym ja, a jak baba choruje to nikt koło niej nie biega i się nie użala… Gdzie jest sprawiedliwość na tym świecie się pytam??

    Odpowiedz

Dodaj komentarz