Jak zwykle pogoda pokrzyżowała mi dziś plany. Miało być piękne słoneczko, żebym mogła iść na zieloną trawkę się poopalać. A tu lipa…ciepło było, ale słońca brak. Żeby znowu nie siedzieć w domu, poszliśmy do Science Museum. Jak na muzeum to było całkiem ciekawie. Wpadłam w szał robienia zdjęć
. I tak nie zobaczyliśmy wszystkiego, bo nie mieliśmy już siły chodzić. Na dodatek w metrze tłok jak cholera. Nie znoszę metra…to jedna wielka przeludniona puszka, gdzie każdy się do ciebie przykleja (bleee). Poszliśmy na autobus. I tak sobie jedziemy…i widzę w parku dwóch gości grających w piłkę…ale całkiem gołych
. Halucynacje mam??? Ale za chwilę ulicą idzie para- też nago!!! No to poszliśmy zobaczyć co się dzieje
.I dzisiaj w Londynie odbywał się World Naked Bike Ride. Zainteresowani mogą obejrzeć fotki TUTAJ. Oglądając te zdjęcia cieszę się bardzo, że trafiłam tylko na końcówkę, gdzie większość była już ubrana

Tags: fotki, weekendowo

2 comments
Comments feed for this article
Trackback link: http://blog.sihaja.net/wnbr-london-2007/trackback/