Weekend – Chessington Theme Park

Kolejny bardziej aktywny weekend. Zaczął się już w piątek wieczornym wyjściem na basen.
W sobote pojechaliśmy do parku rozrywki (dziwnie to brzmi ale nie wiem jak to inaczej nazwać) Chessington. Nie chciało nam się jechać, zwłaszcza, że pogoda taka deszczowa była. Ale bilety dostaliśmy za friko więc szkoda by było je zmarnować. I w sumie fajnie było. Nie padało, nawet momentami słońce wychodziło. Zwiedziliśmy prawie cały park i miałam wrażenie, że jesteśmy jedyni bez dzieci :-)

Mamy mnóstwo zdjęć, kilka filmów…i od filmów właśnie zacznę…

Pierwszy to śliczne gorylkowe dziecko.

Tutaj jakaś dziwna ryba, która Bartkowi chciała odgryźć palca:)
Na prawo od tego kamienia pod tą rybą, z piasku wystają takie nieduże oczy – leżały tam dwie płaskie ryby identyczne jak piasek. Ale to następnym razem na zdjęciu będzie lepiej widać.

A tu takie słodkie, piękne koniki morskie. Tak mi się spodobały, że nie mogłam od nich odejść.

I już ostatni, ale dla najbardziej wytrwałych, bo film trwa około 15min. W roli głównej foczka (a raczej foczek) Harley. Obraz się trochę trzęsie, ale trzymanie 15min ręki w górze to niezbyt komfortowe zajęcie:) Można przewijać…nie trzeba całego oglądać – wcale się nie obrażę, że męczyłam się, żeby wam pokazać, a wy nie chcecie obejrzeć :-)

Wrzucę też kilka zdjęć, ale najpierw muszę je zwędzić Bartkowi, bo on zawsze ma lepsze :-P

A dzisiaj będzie czas spędzony na ostatnich zakupach przed urlopem (to już za tydzień).

Dodaj komentarz