Wciskanie kitu

Zastanawiam się ile razy ktoś mi kit wcisnął, żeby chronić swoją d…
Po dzisiejszym dniu uważam, że kłamstwo…no dobra…nie-mówienie-prawdy…to podstawa biznesu :-)
Ktoś coś zrobił nie tak jak trzeba, jedno kliknięcie za dużo i buuum…mała katastrofa. A teraz jak to odkręcić jak nie da się zwalić na kogoś innego? Wcisnąć kit!!! Po pierwsze to nie wiemy kto zawinił (a ci co wiedzą to mają udawać że ich nie ma). Jak to było? Jak cię ktoś przyłapie na gorącym uczynku to mówisz, że to nie ty. A jak cię złapią za rękę to mówisz, że to nie twoja ręka :-) No jakoś to tak szło…
To jak już ustalone, że nie można ustalić kto. To teraz pytanie – a czemu tak się stało? No jak to czemu – wszystkiemu winne komputery. Odpaliły SAME nie ten skrypt co trzeba i jest co jest :-)
A ja z każdym kolejnym dniem się zastanawiam, czy ludzie po tej drugiej stronie naprawdę to kupują? Czy poprostu tak jest wygodniej?

A wiecie co… JUTRO JEST JUŻ PIĄTEK!!! I tylko jakieś 3 tygodnie do urlopu :-D

Dodaj komentarz