Truskawkowe obżarstwo

Miałam napisać w piątek notkę w stylu “jak fajnie że jest weekend” a tu ooo koniec.
U mnie już po 18 a ja dzisiaj dopiero włączyłam kompa. Popijam kawe i objadam się truskawkowym deserem…

Mam jakieś 5 tyg do wyjazdu do jakiegoś cieplejszego kraju i postanowiłam zrzucić parę kilo. Znając moją silną wolę nawet kilogram jest mile widziany :-) Dlatego zamiast objadać się słodyczami robię domowe desery. Ten ma truskawki, jagody i jogurt naturalny. I o dziwo jest pyszny. A w zamrażarce powstaje właśnie sorbet zmodyfikowany na moje potrzeby – zobaczymy co wyjdzie.

Znalazłam też zajęcia zumby. Na drodze praca-dom więc zawsze to łatwiejszy dostęp. Byłam 2 razy i jest niezła zabawa. Ale jak pomyślę, że ruszam się tak samo śmiesznie jak te wszystkie babki obok mnie, to aż wolę nie myśleć :-P

No nic deser zjedzony, obejrze jakiś film a potem ambitnie kilka minut na rowerze.

Dodaj komentarz