Takie tam

Po pierwsze to nadal żyje… i to całkiem nieźle mimo swojego wieku ;-)

Własnie… jakiś czas temu znowu się zestarzałam, a taka jedna wredna Zucha nie napisała do mnie, żeby w ten dzień mnie pocieszyć :-P
Rozmowa o prace na szczęście pozwoliła mi trochę zapomnieć, że o mnie zapomniano :-)

A tak…zaczęłam szukać pracy…ale chwilowo przestałam jej szukać. Bylam na kilku rozmowach postresować się trochę. Tam mnie nie chcieli, gdzie indziej ja nie chciałam i tak to.
Wymarzonej pracy nie znalazlam, ale za to zaliczylam kilka nieprzespanych nocy.

Hmm co jeszcze…
Jako że młoda już nie będę, postanowiłam być chociaż piękna i szczupła :-D Katuje się dietą MŻ przeplataną niejedzeniem słodyczy i mącznych rzeczy z domieszką jazdy na rowerze stacjonarnym.
Ale coś czuje w kościach, że jak mama mnie dopadnie, to się skończy moje MŻ :-)

No i do tego szukamy nowego mieszkania. Agencja postanowiła nam podwyższyć cene. Cena do zaakceptowania, ale to mieszkanie nie jest jej warte. Obawiam się tylko, że takiego dużego balkonu już nie będziemy mieli.

Dodaj komentarz