Takie tam

Jak ten czas szybko leci. Ledwo był poniedziałek a już jest weekend. Nie to, żebym narzekała, ale tak myślę, że kiedyś nie zauważe, że się zestarzałam :-)
Koniec tygodnia był jakiś straszny… najprostsze rzeczy mi nie wychodziły…masakra.
W dodatku robi się zimno, ciemno, ponuro. Na samą myśl o zimie poszłabym spać. Dlatego żeby czasem nie zachorować leczę się profilaktycznie – dostałam od mamy pyszną nalewkę (oczywiście w razie jakbym była chora) :-) Mniammm…
Co do szarości to chyba czas zmienić skórkę na blogu na jakąś bardziej optymistyczną i kolorową. Mam niestety taką małą wadę, że szybko wszystkim się nudzę :-) Że nie przyszło mi jeszcze do głowy zmienić pracy…
Dobra to spadam dalej osładzać sobie wieczór ;-)

Dodaj komentarz