Tag Archives: ogólny

Znowu piątek

Dobrze że to piątek, bo w piątki jakoś wszystko lepiej znosze. Nawet to, że rano nie było ciepłej wody, za to na głowie olej:) No nic… nie pierwszy raz trzeba grzać wodę w garnku. Takie uroki nowego mieszkania, że nie wiadomo jak się bojler ustawia. Także dzisiaj była odwrotna kolejność – najpierw makijaż a potem […]

Friends are the sunshine of life

Poprzednia notka z przyczyn psychicznych została usunięta. Człowiek chce się wyżalić, ponarzekać – przecież każdy ma gorsze dni/tygodnie, a tu zaraz panika, że co się dzieje i takie tam :-) Od początku wiedziałam, że blog powinien być anonimowy. Pogoda na dziś: słońca nadal brak, zimno, pochmurnie, kropi deszcz, mglisto. Ale jest piątek i pracuje dzisiaj […]

Nuda

Żyje…jakoś:) Po intensywności wpisów widać, że takie kiepskie to życie. Jak długo nie ma notki, to zazwyczaj mam tak lipny humor, że nie chce zarażać nim całego świata. Wszystko zwalam na nadchodzącą jesień. O ile dobrze pamiętam, co roku tak mam. Robi się ciemno, zimno, ponuro. Teraz już mi mija i wracam do żywych, ale […]

Koniec urlopu

Wróciliśmy z Grecji cali i zdrowi. Tzn ja wróciłam tylko ciałem, bo duchem to ja jeszcze na urlopie jestem i leniuchuje. Nie mogę się przestawić na tryb “praca”. Pracuje, ale jakoś tak bez serca. Potrzebuje więcej czasu na powrót do rzeczywistości. Zdjęć mamy mnóstwo, ale jeszcze do nich nie zaglądałam. Jakoś tak czasu nie ma […]

Piątkowe nudy

Hurra piątek! Niestety dopiero godz 12. Tyle dnia przede mną, a ja już wymiękam. Mimo wypitej kawy nie mogę zapanować nad zamykającymi się oczami. W takich chwilach wspominam leżakowanie w przedszkolu (kiedyś tak znienawidzone). Ale i tak nie mam co narzekać – kolejny tydzień zleciał szybciorem i coraz bliżej do urlopu. Wreszcie słońce zobaczę. Ostatnio […]

A no cicho u mnie.

Jakoś nie mogę się zmobilizować do systematycznego pisania. Nawet jak coś jest to mi sie nie chce, a potem zapomne:) Najpierw pracowałam (za dużo jak na mnie), żeby nadgonić projekt, potem się obijałam bo mieliśmy ostatnio długi (4-dniowy) weekend. Pogoda nie dopisała, więc nigdzie nie pojechaliśmy. W sumie to nie mogę wyjść jeszcze z tego […]