Tag Archives: emigracja

Poniedziałek

Już nie pamiętam, kiedy ostatnio tak szybko zleciał mi dzień. Nie spóźniłam się, lunch przesiedziałam w pracy, kuchnie odwiedziłam z trzy razy tylko i żałowałam, że wybiła już 17:30. Wystarczy dobry projekt, a odpływam:) Przez kilka dni mam pracować nad Museum of Childhood. Dla takich projektów chce mi się pracować po godzinach:) Na szczęście taki […]

Jeden z tych dni…

Bardzo rzadko mi się zdarza taki dzień, że idąc do pracy rozpiera mnie energia i mam ochote tańczyć i skakać :) Słuchawki na uszy, muzyka (dzisiaj Queen, głównie Crazy Little Thing Called Love i moja ulubiona Bohemian Rhapsody) i prawie pofrunęłam :P Jedyne “nie tak” w tym wszystkim to to, że musiałam tak frunąć do […]

Własne miejsce

Już trace nadzieje, że znajde kiedyś to swoje własne miejsce na tym świecie:) Znowu się przeprowadzamy. Jednak mieszkanie samemu to dużo większy komfort i szybko za tym zatęskniliśmy. Kolejny raz Londyn. Szukanie mieszkania w bardziej nowym budynku (stare budynki mnie przerażają), z parkingiem, w normalnej dzielnicy i do tego niedrogie to poprostu koszmar. Nie ma […]

Tylko dla emigrantów

Wiecie że od początku leci “M jak miłość”? :-) Prawda że tęsknicie za tym serialem?! Tak samo jak za Klanem, Ojcem Mateuszem…(niech no spojrze co tam jeszcze mamy)…wiem już… Prosto w serce albo Julka, a nie sorry – Julia. Nie no dobra, a teraz poważnie. Ja nie mam nic do tych seriali, sama je kiedyś […]

Hello London

Oficjalnie wróciłam do Londynu (czas pokaże na jak długo…). Znowu mogę spać 1.5h dłużej :-) Pierwszy weekend w nowym mieszkaniu niestety dobiega końca. Nie jesteśmy całkiem rozpakowani, ale nawet nie mam gdzie poupychać tych wszystkich rzeczy. Nie mam pojecia kiedy i w jaki sposób zgromadziliśmy tyle rzeczy w ciągu tych 5 lat. Niedawno wywaliłam lub […]

Lepsze zycie?!

Od poczatku mialo byc tak pieknie. Od razu znajde dobra prace, super mieszkanie i zycie bedzie duzo latwiejsze. Pierwszy raz wyladowalismy bez mieszkania o godz 6 popoludniu na jakims zadupiu w Londynie. Pracy nie udalo sie znalezc i byl wielki powrot do domu. Podejscie drugie…lepiej przygotowani – tak nam sie przynajmniej wydawalo. Tym razem znajomi […]

Lodówka cd

Kolejny weekend (przedłużony bo poniedziałek był wolny) bez lodówki. Zadzwonili do nas kolejny raz umówić się na naprawę. Wtorek nie mogliśmy, to środa. I mamy wtorek rano i dzwonią, że już gościu stoi na dole i nikt mu nie otwiera. No kuźwa… miała być środa!!! Przyszedł drugi raz w środę, rozebrał lodówkę, strasznie nabałaganił, lutował […]