Swieta swieta i po swietach

Wrocilam, albo inaczej-znowu wyjechalam.
Wczoraj, a razej dzisiaj wrocilam do Londynu. A teraz siedze w pracy (dlatego znowu nie ma Polskich ogonkow) i robie wszystko zeby nie usnac. Raptem w pracy jest 8 ludzi, wiekszosc sie pospozniala przeszlo godzine, szefow nie ma, cisza i spokoj. Ale oczywiscie wszyscy solidnie pracuja, nikt sie nie obija, siedzimy punktualnie do godziny 17.30 :-) Nie marnujemy ostatniego dnia w tym roku :-)
A ja zeby sie za bardzo nie przepracowac, to zajrzalam na bloga.
Swieta minely za szybko. Jakos tak zabraklo mi dnia, zeby spokojnie posiedziec, nie ruszajac sie z domu.
Ale ogolnie bylo fajnie-jak to w domu. Tylko jakos tak zimniej bylo niz w Londynie. Oczywiscie porobilam kolejne setki zdjec swoim zwierzakom :-)
No i Mikolaj mnie odwiedzil. W koncu caly rok sie staralam byc grzeczna, a latwe to nie bylo :-)
A w tym roku bardziej mi sie podobalo, bo sama zabawilam sie w swietego mikolaja, no i zaszalalam z prezentami. Slyszalam, ze dawanie prezentow jest fajne, ale nie przypuszczalam ze sprawi mi to az tyle radosci.
Na szczescie duzej rodziny nie mam :-)

I w tym roku mialam dwie Wigilie. Jedna w licznym gronie-okolo 20 osob. Bylo fajnie, wesolo, ale przyzwyczajona jednak jestem do 4-osobowej rodziny. Dzielenie sie oplatkiem z kazdym z osobna mnie wykonczylo. No az sie spocilam ;-)
Bylo jeszcze troche atrakcji, ale niestety nie moge opisac, bo na tym blogu obowiazuje cenzura ;-)
Musze chyba pomyslec o drugim blogu, w stylu “czarna strona mocy” :-)

ZYCZE WSZYSTKIM
Szczesliwego Nowego Roku!, Happy New Year!, Feliz Año Nuevo!, chúc mừng năm mới! a nawet 新年快乐 :)

Komentarze

Dodaj komentarz