Świątecznie

Dzisiaj miałam kolejne interview. Tym razem musiałam się pofatygować w okolice Oxford Street. Niby blisko, rożne możliwości dojazdu, ale firma mieści się w takim punkcie, że nie mam bezpośredniego dojazdu i łącznie wychodzi w jedną stronę około godziny. Najśmieszniejsze jest to, że na piechotę mam godzine i coś. Rowerem wychodzi najlepiej, bo jakieś 25min.

Rozmowa jak rozmowa, przemaglowali mnie i za pare dni się dowiem jak mi poszło.

Ale korzystając z okazji, że znalazłam się na Oxford Street postanowiłam połazić po sklepach. Nie lubie tej ulicy, bo zawsze tam tłoczno. Po godz 12 nie ma jak przejść normalnie chodnikiem. Ale mimo tego warto się tam przejść przed świętami, ale wieczorem. Wszystko jest tak ładnie oświetlone. Co roku mam plan jechać tam późno wieczorem, kiedy sklepy są zamknięte i zrobić kilka fotek. Jak dotąd mi się to nie udało – lenistwo wygrywało:)

regent_street

A poniżej nasza śliczna choinka:) Tym razem żywa. Kupiona w doniczce z ziemią, więc mam nadzieję, że dłużej postoi. I jak narazie się sprawdza, bo igły nie lecą.

choinka

W następnym tygodniu wylot do domu. Z jednej strony fajnie, ale z drugiej nie chce mi się lecieć. Ten szał przedświąteczny i do tego zimno tam:)

Dodaj komentarz