Stresior

Że tak powiem…BOJE SIE!!!
Jutro mam dwa interview. Oczywiście się cieszę jak diabli, ale już zaczęłam się stresować. Tzn. stresować się zaczęłam już wczoraj, jak na poczcie głosowej odsłuchałam wiadomość, że mam oddzwonić. A że było już późno więc dzisiaj zadzwoniłam. Tylko że w nocy już mi się śniło, że telefon stacjonarny został odłączony i będę musiała dzwonić z komórki (a nie lubię przez nią gadać bo niewyraźnie słychać i mało co rozumiem). I jak tu się wyspać przy takich snach :-)
Teraz siedzę i się “uczę”. A tak nie znoszę tych pytań na rozmowie. Dlaczego ta firma, czemu to stanowisko, co możesz wnieść do firmy, no i powiedz coś o sobie…brrrr. Znowu będę musiała ściemniać ;-)
Kurcze, najgorsze jest to, że w sumie jedną z tych prac chciałabym baaaardzo dostać :-)

Dodaj komentarz