Squash – nowy sport


Znalazłam sobie nowy sport – squash.

Za pierwszym razem, już po 10 min stwierdziłam, że to nie dla mnie. Piłka mnie atakowała, mijała się z rakietą i takie tam :-) Na drugi dzień (i przez kolejne 5) nie mogłam podnieść szklanki prawą ręką. Ale nie poddałam się. Kupiłam piłkę dla początkujących, obejrzałam kilka filmów na youtube i dzisiaj było już lepiej.

Akurat jak musieliśmy kończyć zaczęłam się rozkręcać :-) A tak się zmęczyłam, że aż gwiazdki mi się gdzieś tam bokiem przewijały. Nie wspomnę, że byłam czerwona jak prosiaczek :-P Ale uwielbiam taki sport, gdzie mogę się zmęczyć aż padam. Pamiętam jak poszłam raz na jogę – nie dość że się zanudziłam, to jeszcze zmarzłam.

A teraz tylko przeżywam, że wszystkie terminy w tygodniu są już zajęte :-(

Dodaj komentarz