Spitafields Market, Londyn

Uwielbiam londyńskie ryneczki. Niekoniecznie muszę coś kupić, ale samo chodzenie i oglądanie co tam mają sprawia mi frajde:) Jednym z nich jest Spitafields Market. Rzut beretem od nas, a najważniejsze że jest zadaszony, więc idealny nawet w deszczową pogodę. Można tam coś zjeść, napić się kawy, obkupić się w różne duperele, wstąpić do sklepu MAC’a:), a nawet pograć w pingla.

Dzisiaj akurat moim celem był MAC, a po drodze sobie połaziłam i porobiłam kilka fotek. Niestety był jakiś festiwal piwa i większość stoisk pozamieniali na budki z piwami:(

spitafields market londyn

spitafields market londyn

spitafields market londyn

Zamiast stoisk zrobili miejsce dla piwoszy
spitafields market londyn

Stoiska z piwami mnie nie interesowały. Fanką piwa nie jestem.
spitafields market londyn

Ale za to ciuchowe-duperelowe przykuwały wzrok:)
spitafields market londyn

spitafields market londyn

Poszewki na poduszki
spitafields market londyn

Klapki ze sztuczną trawą. Trawa w dotyku całkiem miękka była:)
spitafields market londyn

Rozkładane kartki na różne okazje.
spitafields market londyn

Dla dzieci też były stoiska. Takie to kolorowe i słodkie, że musiałam zrobić zdjęcie:)
spitafields market londyn

Miski, miseczki, talerze, kubki. Do wyboru, do koloru.
spitafields market londyn

Coś przydatnego dla Panów:)
spitafields market londyn

I bryka…
spitafields market londyn

Komentarze

Dodaj komentarz