Sezon herbaciany

Mój organizm jakoś wyczuwa, że zbliża się początek albo koniec lata. Widać to po ilości wypijanej herbaty :-) Latem prawie w ogóle jej nie pije, a jak już to czarną do śniadania. A teraz już widzę, że coraz częściej po nią sięgam w ciągu dnia.

Herbata z mlekiem to dla mnie jedno z najgorszych rzeczy. Próbowałam i nie mam pojęcia jak można to pić. I wcale nie smakuje jak kawa z mlekiem, jak co niektórzy twierdzą. Zresztą kawy z mlekiem też nie pijam (wyjątkiem jest latte).

Zanim wyjechałam do Anglii, byłam przekonana, że piją tu tylko dobrą jakościowo herbatę. Ale okazało się, że kupują chyba najtańszą ekspresową herbatę, taką w wielkich workach (przynajmniej u mnie w firmie). Przy takiej herbacie nie dziwię się, że smak trzeba mlekiem zabijać :-)

Dlatego w mojej szufladzie w pracy można znaleźć: earl grey, zieloną, pu-erh, białą, owocową, miętową i pokrzywową. Nie wiem czy mięta i pokrzywa podchodzą pod herbatę, bo to raczej ususzone liście (z uprawy ekologicznej we własnym maminym ogródki:)).

Herbat z torebek nie lubię. Herbata zielona tej samej firmy smakuje inaczej z torebki niż liściasta.

Moimi faworytami są zielona i pu-erh. O tej pierwszej się naczytałam, że jest zdrowa, a pu-erh…wiadomo pogromca tłuszczu (przynajmniej w teorii). Od tylu lat je pije, że polubiłam nawet ten ziemisty smak pu-erh.

Jak mieszkałam w Polsce obie herbaty kupowałam na targach medycyny naturalnej. Tutaj po kilku próbach najbardziej smakuje mi zielona Clipper

A pu-erh najlepsza jest 5-letnia – Golden Pu Erh 5 Year Vintage Loose Leaf Tea 50g. Nie przypuszczałam, że z herbatą jak z winem.

A jeszcze co do zielonej herbaty, to choruje na taki zestaw. Znalazłam nawet sklep, gdzie sprzedają japońskie naczynia – Doki Limited

Macie jeszcze jakieś herbaty godne spróbowania?

Komentarze

  1. Anka

    Ja najbardziej lubię pu-erh o smaku cytrynowym. A z Polski przywożę sobie smakowe Dilmah, np. karmelowa, jagodowo-waniliowa, lychee.
    A zapomniałaś dodać o obrzydliwym zwyczaju picia herbaty z woreczkiem wciąż w środku. I moim zdaniem dlatego oni dolewają mleka – bo ta herbata jest tak mocna…

    Odpowiedz
  2. Gosia

    Czajniczek bardzo fajny!
    U mnie już od wielu lat króluje zielona liściasta herbata. Jest pierwszym ciepłym napojem który pije co rano, codziennie, niezależnie od pory roku. Potem w ciągu dnia wypijam jeszcze kilka herbat, czarną, zielona z dodatkami, ziołowe lub owocowe. Jestem typem herbacianym :)
    A herbaty z mlekiem jeszcze nigdy nie piłam i nie zamierzam :D

    Odpowiedz

Dodaj komentarz