Przeprowadzka…kolejna … i nie ostatnia…

Sorki JJ że ukradłam Ci temat wpisu. Ale ja też nie znoszę przeprowadzek. Niedawno wyprowadzaliśmy się z wynajmowanego mieszkania. Mała kawalerka a tyle gratów się tam zmieściło. Co najgorsze…większość była moich. No ale jakoś zwiozłam to do domu. Jednak najbardziej mnie martwi, jak ja ten swój cały dobytek zmieszczę do jednej torby. Przecież czeka mnie jeszcze jedna przeprowadzka. Jak mam wybrać te najpotrzebniejsze 15kg??? Jak patrze na to wszystko, to każda rzecz mi się przyda. Wstępną selekcję już robię i się przerażam…będę musiała kilka razy zweryfikować swoją torbę. No i muszę zostawić misia.

Komentarze

Dodaj komentarz