Przeprowadzka bloga

A jednak zdecydowałam przenieść bloga na WordPress. I tym sposobem straciłam wszystkie komentarze. Na szczęście postów było mało, komentarzy jeszcze mniej, na tym etapie do przeżycia.

Co tam u mnie?
Rozchorowało mi się. Zawsze tak mam, że jak zacznę chodzić na siłkę to zaraz coś mi jest i muszę przerwać. A wiadomo jak to z przerwami, ciężko potem wrócić do ćwiczeń. Od poniedziałku jednak ruszyłam dupsko i tak już 3 dzień mi leci. A w międzyczasie poleniuchowałam, nadrobiłam trochę zaległości w książkach, wciągnęliśmy się w serial Game of Thrones – za dużo tam przemocy i krwi, ale wciąga. I tak jakoś zlatuje dzień za dniem. Nic ciekawego.

A no i zapisałam się na 5km bieg Race for Life. Już od jakiegoś czasu chciałam tam pobiec, ale samej mi się jakoś nie chciało. Ale w tym roku postanowiłam, że pobiegnę żeby nie wiem co. Mam czas do czerwca, żeby potrenować. Założyłam nawet stronę na JustGiving z zamiarem uzbierania £100. Jakby ktoś chciał wesprzeć akcję walki z rakiem to chętnie wyśle link do swojego profilu. Wolałabym tu nie umieszczać swojego nazwiska. Już 30% uzbierałam:)

Dodaj komentarz