Pierwszy weekend w nowym mieszkaniu. Co oznacza, że jeszcze co najmniej rok pomieszkamy w Londynie. Na szczęście tutaj czas leci znacznie szybciej ![]()
Ale wracając do mieszkania to nie znoszę przeprowadzek. Mimo, że nie wyprowadziliśmy się na drugi koniec Londynu, ale tylko do klatki obok, to i tak przeprowadzka mnie wymęczyła. Sprzątanie najpierw jednego, potem drugiego mieszkania. Brrrrr… Na szczęście chłopaki spisali się super -muszę ich pochwalić- wysprzątali większość mieszkania sami ![]()
Mieszkanie wynajęliśmy bez referencji, których oczywiście nie dostaliśmy. Dopiero we wtorek oddajemy klucze, będzie inspekcja i może wtedy dostaniemy referencje i mam nadzieję depozyt.
Referencje zostały że tak powiem podrobione przez agencję
No ale dzięki temu dostaliśmy to mieszkanie. To teraz już wiem, w jaki sposób rok temu wynajęliśmy mieszkanie bez referencji
Kilka słów o pracy…
Pracuję w tej firmie od około czterech miesięcy i nigdy nie miałam kontaktu z klientem. Niestety coś mi się wydaje, że zacznie się to zmieniać…niestety. Któregoś dnia przychodzę do pracy, odbieram pocztę i czytam… a tam napisany mail do klienta z kopią do mnie, że jak będzie miał pytania to ma się kontaktować bezpośrednio ze mną. Chwilowo ma tylko i wyłącznie pisać maile, a nie dzwonić, bo podobno jestem nieśmiała. Pierwsze co chciałam zrobić, po przeczytaniu maila, to udusić jego autora
Ale rzeczywiście rozmowa przez telefon nie jest jeszcze dla mnie dobrym rozwiązaniem. Mam tylko dziwne wrażenie, że niedługo będzie to musiało się zmienić. I znowu będę się stresować…a już sobie jakoś radziłam z tym stresem ![]()
Poza tym pracuje się dobrze, rozwijam dotychczasowe umiejętności i uczę się nowych. Sama siebie nie poznaję
A teraz bajka, kąpiel, paciorek i lulu.

1 comment
Comments feed for this article
Trackback link: http://blog.sihaja.net/przed-nami-kolejny-rok-w-londynie/trackback/