Dzisiaj chyba od dość dawna mogę powiedzieć, że nie znoszę poniedziałków. Dawno też nie miałam takiego uczucia, że nie chciałam iść do pracy. Tzn. mi zazwyczaj nie chce się iść, ale to raczej ze względu na ranne wstawanie. A dzisiaj na myśl, że tam pójdę, aż mi ciarki przechodziły. Jakby mi tam coś mieli zrobić
-
A ja wtorków! Jezu jak ja nie cierpię wtorków!

2 comments
Comments feed for this article
Trackback link: http://blog.sihaja.net/poniedzialek/trackback/