Podsumowanie 2016

Piszę ten post jeszcze w 2016 roku. Zostały ostatnie godziny i tak się zastanawiam jaki ten rok był. Napewno za krótki. Czas zdecydowanie za szybko leci. Ale nie był zły. Nie żegnam go z żalem, bo to co dobre przecież mogę kontynuować w następnym roku. Czy wydarzyło się coś złego? Hmmm…chyba nie, a przynajmniej nie na tyle złe, żebym o tym pamiętała.

Jedno co mi bardzo ale to bardzo dokuczało, to niewystarczająca ilość snu. Ale ja zawsze byłam śpiochem i 6 czy 7 godzin snu to zawsze było za mało. Podejrzewam, że w następnym roku to się nie zmieni i za rok też napiszę, że najbardziej brakowało mi snu. Ale na własne życzenie chciało się dziecka, więc jak pretensje to tylko do siebie:)

Wszyscy byliśmy zdrowi. Nie liczę tych drobnych przeziębień, które   wtedy (mimo że małe) dawały w kość. Niestety tego się nie da uniknąć. Nie znalazłam nic konkretnego na wzmocnienie odporności u dziecka. Jedyne co to zdrowa dieta, spacery a reszta przyjdzie z czasem. A przydałby się jakiś magiczny syrop na przetrwanie zimy:)

Rok 2016 dał nam wszystko, co tylko chcieliśmy. Bartek zmienił pracę, ja mogłam zostać w domu z synem, przeprowadziliśmy się poza Londyn do domu z ogródkiem. Na wakacje nam się nie udało pojechać, ale tego tak naprawdę nie planowaliśmy. Spełniliśmy kilka swoich zakupowych marzeń. Ja od zawsze chciałam mieć bieżnie, ale nie mieliśmy miejsca. Po przeprowadzce temat wrócił i od niedawna bieżnia pięknie szpeci nam salon:) Zdecydowaliśmy się też na kupno samochodu. Nie było to takie proste, bo marka, cena, wiek i czy aby napewno potrzebujemy. Ale jest – stoi dumnie w garażu:)

No i nareszcie po kilku latach składania sobie obietnic, zaczęłam wreszcie jeździć tutaj samochodem. Ta lewa strona nie jest taka zła, a drogi nawet jak waskie to można się spokojnie zmieścić. Wystarczyło tylko wykupić dwie godziny jazdy, żeby poczuć się swobodniej. 

Mam nadzieję że rok 2017 będzie tak samo dobry jak poprzedni, a nie obrażę się jak nawet i lepszy. Mam kilka planów i postanowień.     Chciałabym się bardziej skupić na sobie – znaleźć czas na bieganie, basen, no i powoli myśleć o powrocie do pracy. Fajnie się siedzi w domu, ale czasem tęskno za praca. 

Dodaj komentarz