Oxybenzone

Wpadłam dzisiaj do sklepu uzupełnić zapasy kosmetyczne. Wiosna przyszła, a ja zamiast wyglądać promiennie jak zawsze :-P to jakąś mam taką szarą skórę, cienie pod oczami, a do tego korektor mi wysuszył skórę i widać wszystkie zmarszczki. Proszę mi tylko nie pisać tutaj, że to nie wina korektora, bo na coś trzeba zwalać winę :-)

Kupiłam co trzeba, a do tego niespodzianka, trafiłam na promocje i dostałam kilka dość dużych próbek. Uwielbiam próbki, zwłaszcza gdy wyglądaja jak nie próbki :-)
I zaczęłam czytać co to ja tam dostałam. No i właśnie doczytałam co to ludziom wtykają. Już sama informacja na opakowaniu mnie zastanowiła

Jeszcze zanim poczytałam co to jest ten oxybenzone, to wielkość tej naklejki mnie trochę przeraziła. No i w sumie miałam rację. Z tego co wyczytałam, to nie warto ryzykować.

A teraz idę się upiększać niebieską mazią…

Komentarze

Dodaj komentarz