Odchamiona łaciata:)

Kosmetyczka odhaczona. Okazało się, że dojazd do niej mam prawie idealny. Bezpośredni autobus odjeżdżający spod mojego mieszkania i podjeżdżający pod jej dom. Ale całkiem idealnie jest jak nie ma korków.
Niestety modelki ze mnie nie zrobiła, a wręcz przeciwnie wyglądałam jak łaciata krowa, tyle że z czerwonymi plackami na twarzy. Efekt oczyszczania. Ale sama się tam pchałam i co najlepsze zamierzam iść jeszcze raz, tym razem na upiększająco-odżywiająco-rozświetlająco-odmładzający peeling jakiś tam :-)

Komentarze

  1. Zuska

    No dobra, muszę przyznać, że wyobrażenie sobie Ciebie jako łaciatej krowy z plackami na twarzy jest jeszcze lepsze od tego obrazu modelki :P
    Dobrze, że autobus był bezpośredni ;)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz