Nudno, szaro, deszczowo

Tak sobie myślę czemu wybrałam Krainę Deszczowców. Co ja tutaj robie??? Mogłam wybrać jednak Majorkę i otworzyć tam bar na plaży :-)
A Londyn działa na mnie jakoś chorobotwórczo. Od początku jak tu jestem więcej razy byłam przeziębiona niż w domu przez jakieś 2, 3 lata. Niedawno przeskoczyło mi coś w szyi i nie mogłam kręcić głową (choć może to nie wina Londynu :-) ), a jak już mi przechodziło to znowu zapalenie spojówek…i to takie że przez pierwsze 2 dni non-stop płakałam. No po prostu M.A.S.A.K.R.A.
A dzisiaj… nałykałam się dragów z powodu brzucha i chyba zaraz usnę. Mam chyba jakieś zaburzenia świadomości ;-)

Aha…chyba się znowu przekwalifikuję…na ratownika na basenie :-) Nie ma to jak podziwiać wielorybki w wodzie ;-) Ciekawe tylko jakie są statystki utonięć na basenach??? :-)

Komentarze

Dodaj komentarz