No to w Australii już rok 2010. Zazdroszcze im, że święta i Sylwestra mają latem. A u nas zimnica, ponuro, śniegowo lub deszczowo. Psa z domu nie wygonisz (przynajmniej mojego), a co dopiero mnie
Jeszcze odzianą w jakąś sukieneczkę z falbankami i buciki na obcasie
Brrr…
Ale wszystkim Wam (nieważne czy lubicie czy nie znosicie Sylwestra) życzę udanego wieczoru. A w roku 2010 dużo uśmiechu, radości, spełnienia marzeń!!!
Tags: ogólny

No comments
Comments feed for this article
Trackback link: http://blog.sihaja.net/nowy-rok/trackback/