Notting Hill Carnival 2007

“Muzyka, taniec, egzotyczne specjały, uliczne stragany, parady oraz maskarady. Co roku, w ostatnią niedzielę i poniedziałek sierpnia około półtora miliona turystów ściąga do londyńskiej dzielnicy Notting Hill, w której odbywa się artystyczny festiwal znany jako Notting Hill Carnival…” więcej na stronie wp.pl lub www.myvillage.com.

Nie można przegapić takiej atrakcji więc się tam dzisiaj wybraliśmy.
W skrócie powiem… MASAKRA!!!
Zaczęło się w metrze, w którym takiego ścisku jeszcze nie przeżyłam. Sardynki w puszcze mają chyba więcej miejsca. Brak powietrza, gorąco, tłok i 11 stacji do przejechania. Na stacjach metra było tyle ludzi, że nie mieścili się na peronie. Wszyscy chcieli wsiąść do metra, ale nikt z niego nie wychodził. Oczywiście wszyscy wysiedli tam gdzie my :-)
Chciałam porobić jakieś fajne zdjęcia, zobaczyć te wszystkie panie w kolorowych strojach z piórami i innymi świecidełkami. A zobaczyłam tłum ludzi, policjantów i wielki śmietnik na ulicy.
Więc zdjęcia nie są za ciekawe, ale i tak kilka umieszczę poniżej.
I jeszcze jedno… zgubiłam się wśród tego tłumu. Choć ja uważam, że to Mysza zgubił mnie :-) Nie wzięłam komórki (żeby mi nikt nie podwędził), travelkę też miał Mysza w torbie. Na szczęście wcześniej wpadł na pomysł, że jak coś to spotykamy się na stacji Notting Hill. Problem był w tym, że nie miałam pojęcia zbytnio jak tam dojść (mapa też nam była niepotrzebna). Oczywiście pomyliłam drogi. Ale… koniec języka za przewodnika i trafiłam.
Mysza już panikował, wzywał posiłki, chciał wyruszyć na poszukiwania. Teraz chce mi wszczepić GPSa :-)

A teraz kilka fotek:

dsc_0871.jpg

dsc_0715.jpg

dsc_0894.jpg

dsc_0896.jpg

dsc_0906.JPG

I na koniec coś w stylu “wcale się nie chwalę” :-) Dzisiaj rano dopadło mnie natchnienie i napisałam coś (nie wiem pod jaką kategorię to podpiąć). Nazwijmy to “artykuł”. Nigdy nie byłam dobra w pisaniu jakichkolwiek wypracowań, referatów i tych innych wygibasów, dlatego ujęłam to w cudzysłów. Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć jest na stronie swiatkobiet.net (tylko proszę bez ostrej krytyki :-) mogą być za to pochwały ;-) ).

Tags: ,

  1. Magda’s avatar

    I dlatego wlasnie ja nigdy nie odwazylam sie wybrac na Notting Hill Festival!

  2. sihaja’s avatar

    Chyba nie zdawałam sobie do końca sprawy że to Londyn, a nie mała mieścina:) Ale wątpię żebym w następnym roku się tam jeszcze raz wybrała (jeśli jeszcze tu będę)