No i ślub odwołany

Cały tydzień zalegam w domu na kanapie i próbuje pozbyć się przeziębienia. Muszę przyznać, że ciężko tak się leczyć bez leków, jedynie sokiem malinowym, czosnkiem i syropem z cebuli. Do tego ten katar, grrrr.

Sama nie wiem od czego zacząć. Nie było mnie trochę, ale zupełnie nie miałam siły dosłownie na nic. W ostatnich tygodniach mój plan dnia wyglądał mniej więcej tak: wstać – przetrwać – iść spać. A wszystko przez to, że ktoś tam, gdzieś tam postanowił, że przez jakiś czas pobędę sobie takim żywym chodzących inkubatorem:) Czyli czas na wyhodowanie sobie potomka:)

Tym samym ślub w tym roku odwołany. Trzeba pomyśleć nad nową datą. Ale się nie pali, bo wcześniej trzeba pomyśleć nad większym autem, wózkiem, łóżeczkiem i przemeblowaniem naszej sypialni.

Pierwszy trymestr już za mną. Nie było źle, ale nudności dokuczały, zwłaszcza w pracy w czasie lunchu, kiedy biuro zamienia się w śmierdzącą stołówkę. Teraz na moment wyszłam na prostą, gdyby nie przeziębienie nie czułabym że mam pasażera. Najlepsze jest z jedzeniem, bo mi się wszystko wywróciło do góry nogami. Nie ciągnie mnie do słodyczy (na początku nawet odrzucało), nie lubię kawy, herbaty, makaronów (bez których sobie życia nie wyobrażałam), kurczak też nie jest moim faworytem. Teraz wolę czerwone mięso (mielone, schabowe, steki, mniammm) no i ziemniaki i biały ryż, a i chleb (kanapki mogłabym jeść na śniadanie, obiad, kolacje). I mimo, że jem więcej to waga się trzyma, a nawet minimalnie spada:) Wnioskuje, że to jednak słodycze mnie gubiły.

Ale bez zamieszania u lekarza się nie obyło. Dostarczyli nam trochę stresu już na samym początku, jeszcze przed badaniami. Ale o tym następnym razem.

Komentarze

    1. sihaja

      Ja też nie całkiem jeszcze wierze, mimo namacalnych dowodów. A sukienka ślubna już kupiona i będzie czekać na następny rok:)

    2. sihaja

      Narazie to muszę się pilnować, żeby coś jeść. Bo apetyt nie dopisuje. Narazie ryż z warzywami i schabowe wchodzą najlepiej:) I czekolady mi się nie chce!:) Ogólnie to prawie nic mi nie smakuje, co jest strasznie męczące:)

Dodaj komentarz