tylko nie miałam jakoś okazji nic napisać:)
Chyba się przepracowałam. Ostatnie 2, a może 3 (już sama nie pamiętam) tygodnie zleciały tak szybko, że nie zdążyłam zapomnieć jednego weekendu a już był następny. Pomijając kwestię starzenia się
to w sumie dobrze że tak leci. Byle weekend był długi:)
No i w takim samym tempie chyba pracowałam, przynajmniej ja mam takie wrażenie. W pracy pełno roboty z nowym projektem. Jak zawsze wszystko jest na wczoraj. I do tego zabierałam tą najgorszą część do domu. No niestety potrzebowałam pomocy swojego guru
Wczoraj po pracy poszliśmy do kina na “New Moon”. Druga część bardziej ciekawa niż pierwsza, choć na początku mało akcji. Ale warto było zobaczyć. I teoretycznie wyrosłam ze wdychania do aktorów, ale tym razem nie mogłam sie powstrzymać…

Tags: ogólny
-
Mam nadzieje, ze nie porzucisz blogowania, bo bardzo lubie czytac Twoje nowinki, pozdrawiam, anna

2 comments
Comments feed for this article
Trackback link: http://blog.sihaja.net/nadal-tu-jestem/trackback/