Leń

I znowu poniedziałek. Jutro do pracy, a mi się tak już nie chce. Czekam i czekam kiedy wreszcie będzie 20.12. I się doczekać coś nie mogę. Jeszcze do tego Mysza mi “dołożył” :-) i ma poniedziałek i wtorek i połowę czwartku wolne. A ja nieeeeee :-( Ja nie chcę sama wstawać.
Ja chcę do mamy…i do swoich zwierzaków ;-)
To idę spać, bo jutro znowu ciemno, szaro, zimno, ponuro, deszczowo i w ogóle bleee, a ja będę musiała wyjść z ciepłego łóżka.
Chyba zacznę grać w angielskiego toto-lotka.

Dodaj komentarz