Kupie troche cierpliwości:)

Kto by pomyślał, że kiedyś chciałam być nauczycielką (zapewne gdyby nie kasa to bym nią została :-) ). Czasy kiedy miałam duże zapasy cierpliwości już dawno się skończyły. Niestety. Ja rozumiem, że każdy się musi uczyć i że jednym zajmuje to całą wieczność (jeszcze dobrze jak po tym czasie się nauczą). Ale czemu moim kosztem??? :-) Czemu to ja muszę się wkurzać (nie mogąc w dodatku temu komuś nawrzucać); czemu jedna głupia, naprawdę prosta rzecz trwa tyle czasu i powoduje tyle dodatkowych, niepotrzebnych problemów i setki pytań?
Grrrr…chyba pójdę dzisiaj pobiegać, wyładować się i rozbiegać zakwasy:)

Dodaj komentarz