Kolejny piątek.

Jak narazie dzień udany. Udało się zwlec z łóżka jak budzik zadzwonił (a to zawsze taki mały sukces:)) Zdążyłam na wcześniejszy autobus, dzięki czemu nie musiałam walczyć z tłumem. Kawka i ciacho też zaliczone na podtrzymanie dobrego humoru. W pracy luzy.

Piątek!:)

To ostatni weekend przed wylotem do Nowego Jorku. W następną sobotę już wylot. Wstępne plany zwiedzania zrobione, a reszta to spontan. No i oczywiście zakupy:) Lista sklepów i rzeczy do kupienia zrobiona. A od jakiś 2 tygodni już oszczędzam i staram się nie zachodzić w czasie lunchu na Oxford Street:)

Szperałam ostatnio w necie i zdziwiłam się, że niektóre kosmetyki są dużo tańsze w USA. Zawsze myślałam, że ceny są mniej więcej na takim samym poziomie. A tu np krem Shiseido wychodzi jakoś połowe taniej. Także nie wrócę z pustą torbą:)

Pora lunchu. Zbieram się na rundkę po sklepach – muszę wreszcie kupić kurtkę zimową (to na szczęście nie podchodzi pod oszczędzanie:))

Komentarze

  1. Anka Skakanka

    Kurtkę też bym kupiła w NY, chociaż muszę przyznać że w zeszłym roku w listopadzie było tam ekstra zimno ;) A co do cen – ja nawiozłam kupę kosmetyków, bo są duuużżżoo tańsze, i orginalne ciuchy, i buty. Chyba wszystko. Bosz, jak ja Ci zazdroszczę, kocham NY ;)
    PS. Uważaj na kieszonkowców, a jak weźmiesz taksę to wiedz, że taksówkarz będzie oczekiwał, że Ty mu powiesz jak gdzieś dojechać ;) A, no i jeśli wjedziecie na Empire State Building nie jedźcie na najwyższe piętro za dopłatą, naprawdę nie warto, 86 pietro jest super, wychodzisz na balkon a wyżej to już tylko za brudną szybą ;)

    Odpowiedz
    1. sihaja

      No to ciekawe gdzie by mnie dowiózł ten taksówkarz:) Ale na szczęście Bartek już tam był to będzie robił za przewodnika:) Co do ciuchów i butów to też niegłupi pomysł. Mam na oku kilka rzeczy to akurat wykorzystam okazje i tam kupie. Ale wszystko zależy od czasu – ja to nie z tych co wpada do sklepu, bierze i wypada:) Dzięki za rady.

  2. 4premiere

    A ja poprosze o wpis z NYC:) Kosmetyki sa duzo ansze w USA niestety a Shiseido tym bardziej co mnie do furii doprowadza jak doradzam klientkom a one chca kupic za wielka woda:)

    Odpowiedz
    1. sihaja

      Wstyd przyznać, ale nie mogę się zebrać żeby zdjęcia posegregować z NY. Karta jeszcze w aparacie jest.
      A co do Shiseido to sama się zdziwiłam, że aż taka różnica w cenie jest. Ale i tak wole zakupy w Londynie:)

Dodaj komentarz