Kochana firma:)

Za tydzień w niedziele będziemy się wylegiwać na słońcu, albo uciekać przed zbyt wysoką temperaturą do wody. Całe 7 dni na zwiedzanie Rodos :-D Jeszcze tylko muszę wytrzymać 5 dni w pracy. Mam nadzieję, że rozmowy z Zuśką jakoś mi ten czas umilą ;-)

A dzisiaj jestem nażarta nie na żarty. Byliśmy w Westfield w poszukiwaniu butów (niestety tym razem nie dla mnie, nad czym bardzo ubolewam) i wstąpiliśmy do greckiej restauracji The Real Greek. W sumie powinniśmy wybrać inną kuchnię, bo przecież niedługo będziemy się objadać greckimi przysmakami, ale to chyba z tej tęsknoty za greckimi klimatami :-) Niestety jak dla mnie ta restauracja grecka jest tylko z nazwy. Bo np. sałatka grecka bardziej grecką przypominała w restauracji włoskiej. A tutaj dostałam poprostu pokrojonego ogórka, kawałek pomidora, cebulę i kilka oliwek. Jedzenie nie było złe, ale i też nie było greckie :-) Ale obsługa bardzo miła, może dlatego że polska :-) Gdyby nie to, że to było na rachunek firmy (tak, tak… czasem dbają o pracowników) :-P to bym żałowała wydanych pieniędzy. :-)

Ostatnio przeczytałam książkę Grocholi “Kryształowy anioł”. Jakby ktoś chciał, to właśnie ją sprzedaje na ebay’u :-D Jak zwykle za szybko się czyta, a niby aż 540 stron.

Komentarze

  1. Zuśka

    Czekaj! Dowiem się, czy moja Mama ją ma – jak nie ma, to rezerwuję (kolekcjonuje Grocholę ;) ). Jak to na rachunek Firmy?! A Firma o tym wie? :D
    Zazdroszczę leniuchowania w Rodos! Choć znając Was, to leniuchowania to tam mało będzie, a tylko jakieś zwiedzania ciągłe – dobrze, że bez jaskiń oglądania ;)
    I ciiii -> w pracy się PRACUJE! A nie czas umila ;)

    Odpowiedz
  2. sihaja

    yyyyy… taaak…oczywiscie ze firma wie:)
    Co do Rodos, to pewnie ze bedzie zwiedzanie…i to calej wyspy mam nadzieje. Przeciez nie wytrzymam tyle dni lezac na sloncu:)

    Odpowiedz
  3. Uka

    Przeczytałam. Nie polecam. Główna bohaterka Sara nudna i nieciekawa, skonstruowana bardzo ubogo.Naiwna historia, pretensjonalny ton. Jedyny plus to wielowątkowość, bez niej nie dotarłabym do końca. Chyba Grochola się wypala…coraz częstszy brak lekkiego pióra…
    rozpraszające czytelnika zdania bardzo wielokrotnie :) złożone.
    Na pewno nie wrócę ponownie do tej książki.

    Odpowiedz
  4. sihaja

    Faktycznie porównując z poprzednimi książkami ta wypada dość marnie. Ale wolałam nie umieszczać recenzji, bo próbuje ją sprzedać :-)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz