Kawa i lunch za free

Dzisiaj ciąg dalszy braku prądu. Mieli naprawić wczoraj w nocy, a okazało się, że zajmie im to z 7 dni:)
Biuro nadal niezdatne do użytku. Podzielili nas na grupy, zabraliśmy swoje kompy i poszliśmy pracować do kawiarenki. Dobrze, że była blisko, bo musiałam zabrać ze sobą 24-calowy komputer (teraz już teoretycznie stacjonarny:))
Warunki takie sobie, małe pomieszczenie bez okien, jeden stół i za dużo osób, niewygodne krzesła. Ale przynajmniej kawa i kanapki na lunch były dość smaczne. Niestety szefostwo chyba stwierdziło, że za drogo ich ta kawiarnia wyniesie i na jutro znaleźli normalne zastępcze biuro. Obawiam się, że kawy tam nie będzie.

A mój laptop już przygotowany do pracy na jutro…

Dodaj komentarz