Karnawał Polskiego Jedzenia – wyniki!!!

Sorki za to moje blogowe milczenie, ale czasami tak mam, że ciężko mi cokolwiek napisać.
Ale wyników nie pomine:)
Muszę szczerze przyznać, że ja tak odważnie nie zaczynałam gotować. A za rosól to się wzięłam dopiero na emigracji:)

Jeśli więc chodzi o moje pytanie, to wygrała Agatek.

A oto odpowiedź na moje pytanie:
“Gdy miałam 12 lat moja mama wróciła do pracy zawodowej, dla Magdy, mojej młodszej siostry i mnie był to lekki szok. Wcześniej zaraz po powrocie ze szkoły myłyśmy ręce i siadały do obiadu, niestety mama pracowała na zmiany, czasem aż do 22 i jeśli Taty nie było w domu musiałam sama coś przygotować. Zazwyczaj podgrzewałam jedzenie przygotowane przez mamę wcześniej, lecz z czasem stwierdziłam, że ja mogę sama. Oczywiście nie powiedziałam o tym mamie. Pewnego dnia Mama powiedziała, że wróci z pracy koło 15 tej i że rosół będzie na obiad. Postanowiłam pomóc jej przygotować go wcześniej. Przygotowałam wszystkie warzywa, umyłam kurczaka, nalałam wody i wsypałam całą paczkę kminku i włączyłam palnik. Wielce zadowolona czekałam na przyjście mamy z pracy. Najpierw się załamała jak zobaczyła moje dzieło, a potem zaczęła się śmiać. Cóż mieliśmy kapuśniak tego dnia na obiad, a ja dostałam książkę kucharską od mamy w prezencie i tak się zaczęła moja kariera kulinarna.
Drugą potrawą, którą pamiętam była spalona jajecznica. Szczegółów przygotowywania nie pamiętam, aczkolwiek pamiętam zakończenie – spalona jajecznica, do zjedzenia której zmusiłam Magdę. Do dziś mi to wypomina;)”

Oryginał: Agatek

Komentarze

  1. sihaja

    Rosół to z przymusu sie nauczyłam-mamy nie ma, więc nie ma kto ugotować. Brakuje mi jednak lat praktyki, żeby wyszedł mi tak dobry jak mojej mamy:)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz