Mimo że nie byłam w sukience zostałam wpuszczona do lokalu:)
Patrząc na lokal dziwie się czemu wymagali eleganckiego stroju. Zwykły pub, przerobiony z jakiegoś magazynu. Same ochy i achy były, jak to tam jest cudownie i w ogóle super hiper. W sukience można by zmarznąć, w szpilkach połamać nogi (na trzeźwo) a rajstopy podrzeć o plastikowe siedzenia. Jedzenie było okropne i jak na taką ilość osób to zdecydowanie za mało. A alkohol to piwo i jakiś jeden rodzaj drinka, chyba też wino. Masakra. W porównaniu z poprzednimi imprezami ta była denna.
Potem jak zmieniłam towarzystwo, przestałam się nudzić

####### rozszerzenie ########
Zapomniałam się pochwalić co dostałam od Mikołaja w pracy…
Tym razem było jak w szkole. Losowaliśmy osobę i tak do 5 funtów mieliśmy jej coś kupić. Większość tych osób jest w sumie obca i ciężko było coś kupić, ale nigdy nie wpadłabym na pomysł kupienia muffinka na prezent.

A ja właśnie takie coś dostałam i powiem szczerze, że jestem rozczarowana
Zwykły czekoladowy mikołaj byłby lepszy:)
Tags: praca
-
“Czy te oczy mogą kłamać…?” ;D Okularki wypas!
-
Olu, to Ty … ???
-
Zaraz, zaraz – Ty tak wyglądasz po zjedzeniu tego niesamowicie zaskakującego prezentu, czy w momencie jego odbierania?
-
Po angielsku toś Ty powinna chyba wyjść?

Swoją drogą to się Siwus bardzo zmieniłaś – jakby nie do poznania jakaś jesteś…przypomniała mi się pewna bajka:
A: Czemu masz takie duże oczy?
S: Żeby lepiej widzieć… MUFFINA!
Siwus -> do mnie też możesz wziąć Kuzyna ze sobą
Psy się Nim zajmą

11 comments
Comments feed for this article
Trackback link: http://blog.sihaja.net/i-po-party/trackback/