Happy New Year 2015

To miał być ostatni wpis w 2014, ale przecież nie byłabym sobą, jakbym go napisała zgodnie z planem. Napisałabym, że w nowym roku się poprawię i będę regularnie pisać, ale nie chcę, żeby mi ktoś potem kłamstwo zarzucił:) Wiadomo jak to bywa z tą systematycznością.

Święta zleciały szybciorem, a cały urlop tym bardziej. Właśnie dzisiaj jest mój pierwszy dzień pracy w nowym roku. Ciężko było się zebrać, ale jak widać po tym wpisie, nawału pracy nie ma. Już się zastanawialiśmy jaki to film by obejrzeć.

Wracając do świąt, to coraz częściej się zastanawiam, po co to całe zamieszanie. Sprzątanie, gotowanie, zakupy, głowienie się nad prezentami (bo przecież wszyscy wszystko mają, albo kupują od ręki jak potrzebują), a potem kolacja i po jakiejś godzinie już po wszystkim. Przez kolejne dni jedzenie i oglądanie telewizji. Może jak ktoś ma dużą rodzinę i każdy dzień spędzony u innej cioci, to coś zmienia. Nie…jednak nie dla mnie…już wolę siedzieć w domu i oglądać Kevina:) Taka ja nierodzinna:) W następnym roku chyba trzeba zarządzić jakiegoś grila na śniegu i będzie po kłopocie:)

Na koniec jeszcze easyjet zaserwował nam niespodziankę w postaci anulowanego lotu. Pamiętacie incydent z samolotem na Gatwick, który miał coś nie tak z podwoziem i musiał lądować? To właśnie przez niego, choć nie wiem czemu, bo samolot wylądował bez problemu. A my na lotnisku w Berlinie, 2 godziny przed odlotem dowiadujemy się, że dzisiaj lotu nie ma. “Proszę się ustawić do tej gigantycznej kolejki i wrzucą was na jutrzejszy lot.” I wielka rozpacz, że mi się pierogi w torbie popsuja:)

Godzinę przed wylotem kupiliśmy drugi bilet (plus oczywiście wszelkie dopłaty za bagaż, bo nie może być tak, że wszystkie linie mają ten sam limit). Na nasze szczęście lot był opóźniony. Tylko, że na inne lotnisko. I nie ma to jak pojechać sobie wygodnie autkiem na lotnisko, żeby bagaży nie dźwigać. A tu nie dość, że trzeba tłuc się pociągiem, to jeszcze na drugi dzień trzeba było odebrać samochód.

Jakoś to przeżyliśmy, teraz najgorsza część – wyciąganie kasy od easyjeta:)

Dodaj komentarz