Happy New Year 2013

Święta za nami, stary rok za nami, urlop skończony. Następne wolne pod koniec marca, no chyba że zdecydujemy się jednak na wcześniejszy urlop.
9 dni w domu zleciały szybciorem jak nigdy. Mikołaj napadł chyba na sklep kosmetyczny, bo nigdy nie dostałam tyle kosmetyków w jeden wieczór:) A jak co roku miał być tylko jeden prezent…może następnym razem się uda.

Sylwester był w rytmach afrykańskich. Miało być latino a wyszła, że się tak wyrażę, murzyńska muzyka:) No ale przynajmniej było inaczej niż zawsze.

Ten rok tak szybko zleciał, że nie zdążyłam zrealizować wszystkich swoich postanowień noworocznych. Choć może nie czas był tu problemem a moje lenistwo i słomiany zapał:P
Tyle rzeczy chciałabym zrobić, ale no kurcze trochę mi przeszkadza w tym praca:) A dwa dni w tygodniu to jednak trochę mało, żeby coś zrobić, nic nie robić, poczuć że się odpoczęło ale nie zmarnowało też czasu na nicnierobienie:)

A to kilka cytatów z mojego horoskopu na 2013
“W pracy nie przemęczaj się. Po prostu rób swoje, a resztę pozostaw losowi.”

“Mimo natłoku zajęć nie rezygnuj z letniego urlopu. Nawet kilka wolnych dni, spędzonych gdzieś nad wodą, postawi cię na nogi. W pracy nie uginaj się pod presją i twardo obstawaj przy swoim.”

“Twój stały partner może wyjątkowo działać ci na nerwy i wystawiać twoją cierpliwość na ciężką próbę.” – ale to dopiero latem…muszę to zapisać i zobaczyć czy się sprawdzi:P

Dodaj komentarz