Fajni landlordzi cd.

Próbowaliśmy dzisiaj po raz kolejny się skontaktować z naszymi landlordami. Ostatnia rozmowa skończyła się na tym, że poinformowaliśmy ich co jest napisane w umowie i mieliśmy im wysłać kopie umowy (czyżby jej nie mieli???).
Mieli się odezwać. To było kilka dni temu. Odzewu brak.
Więc sami zadzwoniliśmy, bo nie wiemy, jak oni zareagują na ten błąd w umowie. Nie wiadomo czy mamy szukać mieszkania od lutego, czy od marca.
Jak zwykle jednak nie odbierają od nas telefonów, nie reagują na wiadomości na poczcie głosowej. Trochę wkurzające. Ale… wysłali nam smsa, że mamy zrozumieć że teraz jest weekend i do poniedziałku nie powinniśmy się z nimi kontaktować :-)
Ok, mogłabym to zrozumieć, ale nigdy nam nie powiedzieli w jakich dniach i godzinach mamy się z nimi kontaktować. Poza tym nie raz słyszeliśmy, że w godzinach pracy też nie mają czasu z nami rozmawiać (bo przecież są w pracy). No a po pracy też nie odbierają telefonów :-)
Hmmmm… czegoś tu jednak nie rozumiem.
Widocznie chyba tylko nam zależy, żeby się dogadać.
No cóż… niestety mają nasz spory depozyt :-(

Dobra, zbieram się, bo idziemy oglądać mieszkanie.

Komentarze

Dodaj komentarz