Od jutra rozpoczyna się dla mnie era bez windowsa. Tak przy okazji nie znoszę tego systemu, tych wirusów, zawieszania się itp.
Dostałam w pracy nowy komputer…

Cały komputer składa się wyłącznie z klawiatury, myszki i monitora, w którym to niby wszystko załadowali co potrzebne do działania kompa. Dzisiaj siedziałam w pracy prawie 1.5 godziny żeby się choć trochę nauczyć obsługi. Jestem pełna obaw, bo jak tu po tylu latach mam się od tak sobie odzwyczaić od windowsa. No ale teraz nie mam wyjścia. Z drugiej strony jak sobie pomyślę, że już więcej nie będę musiała przeinstalować windowsa to nabieram chęci do nauki
……..
Właśnie mi się przypomniało…
ostatnio poprzez znajomą poznaliśmy pewną dziewczynę, która jest managerem w pewnym klubie, czy to pubie. I powiedziała nam, że ostatnio pojawiły się tzw. plastry gwałtu. Facet podchodzi do dziewczyny, wystarczy że klepnie ją po ramieniu i przyklei plaster (cienki w kolorze skóry). O dziwo wchłania się bardzo szybko. Znajoma sama przyłapała na takich próbach kilku facetów.
Trochę to przerażające. Jeśli rzeczywiście nie można wyczuć, że ma sie takie coś przylepione, to nie ma nad tym żadnej kontroli. O ile jakakolwiek jest z pigułką.


3 comments
Comments feed for this article
Trackback link: http://blog.sihaja.net/era-bez-windowsa/trackback/