Era bez Windowsa

Od jutra rozpoczyna się dla mnie era bez windowsa. Tak przy okazji nie znoszę tego systemu, tych wirusów, zawieszania się itp.
Dostałam w pracy nowy komputer…
mac.jpg

Cały komputer składa się wyłącznie z klawiatury, myszki i monitora, w którym to niby wszystko załadowali co potrzebne do działania kompa. Dzisiaj siedziałam w pracy prawie 1.5 godziny żeby się choć trochę nauczyć obsługi. Jestem pełna obaw, bo jak tu po tylu latach mam się od tak sobie odzwyczaić od windowsa. No ale teraz nie mam wyjścia. Z drugiej strony jak sobie pomyślę, że już więcej nie będę musiała przeinstalować windowsa to nabieram chęci do nauki :-)

……..

Właśnie mi się przypomniało…
ostatnio poprzez znajomą poznaliśmy pewną dziewczynę, która jest managerem w pewnym klubie, czy to pubie. I powiedziała nam, że ostatnio pojawiły się tzw. plastry gwałtu. Facet podchodzi do dziewczyny, wystarczy że klepnie ją po ramieniu i przyklei plaster (cienki w kolorze skóry). O dziwo wchłania się bardzo szybko. Znajoma sama przyłapała na takich próbach kilku facetów.
Trochę to przerażające. Jeśli rzeczywiście nie można wyczuć, że ma sie takie coś przylepione, to nie ma nad tym żadnej kontroli. O ile jakakolwiek jest z pigułką.

Komentarze

  1. sesill

    nie podzielam twojej radości,bo chyba zapomniałaś o moim komputerze,a jest tam windows.Mam nadzieję, że nie zapomnisz jzk sie na nim pracuje.Pa kocham Cię

    Odpowiedz
  2. GabK

    Chyba byl tez nie zalowala!;)

    Plastry – ciekawa sprawa, cholera, moja kumpela nawet tabletki nie zauwazyla, to szczescie, ze jest silna i – doslownie – wyczolgala sie cichaczem z klubu do taksowki i ze taksowkarz byl ok, bo ja polprzytomna do akademika odstawil. Boje sie nawet pomyslec!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz