Czego nauczy cię niemowlak?

Cierpliwości, cierpliwości i jeszcze raz cierpliwości:) Minęło 7 tygodni i widzę jak z dnia na dzień mam jej więcej. Nie mówię, że nie mam chwili słabości, kiedy mam ochotę uciec jak najdalej. Ale wcześniej było ich znacznie więcej:) Coraz lepiej znoszę ten wielki płacz, kiedy nie wiadomo co jest źle. Mam więcej siły na tulenie, noszenie, bujanie. Pogodziłam się już też z tym ciągłym karmieniem.

To dopiero 7 tygodni, a już widać jak mały się zmienił – zarówno wygląd jak i zachowanie. Zamawiałam bruneta a wygląda że dostałam blondyna:) Za to uśmiech ma powalający:) Zaczyna się śmiać na głos i jak mnie widzi cała buźka mu się cieszy. Wybaczam mu wtedy te nieprzespane noce. Z tymi nocami zaczyna się jednak poprawiać. Jak już uśnie to potrafi spać nawet 4 godziny. Teraz akurat ma taki okres, że nie chce nam wieczorem zasnąć. Oczy jak złotówki i noście mnie noście. Nie myślcie tylko, że on może jakiś rozpieszczony – w łóżeczku sam też potrafi usnąć:) Musi tylko chcieć:)

W tym tygodniu mieliśmy wizytę kontrolną u lekarza. Wszystko z nami ok. Mały zdrowo rośnie. Jak tak dalej będzie jadł, to niedługo na dietę będzie musiał przejść:) Dobił już do 5.8kg. Dostał też pierwsze szczepienie. Ja też już doszłam całkiem do siebie i dostałam pozwolenie na ćwiczenia. Z jednej strony dobrze, ale z drugiej koniec wymówki. Jakoś trzeba znaleźć czas na zrzucenie tego nadbagażu. Wątpię żeby same spacery z wózkiem pomogły. Trzeba zarzucić jakiś Skalpel czy Killera:)

A jeszcze jedno… mój kochany synuś jako jedyny potrafi sprawić, żebym dzień zaczęła od 6 rano:) Zawsze chciałam wstawać wcześniej, żeby mieć więcej czasu i nigdy nie wychodziło. On dosypia potem do 8/9 a ja mam chwilę spokoju. No albo razem dosypiamy na sofie.

Komentarze

Dodaj komentarz