Coś nowego:)

Hmmm… jeszcze nie wiem czemu ale na razie mam zadziwiająco dobry humor :) puuuk puuuk – odpukać, bo kawał dnia przede mną.
Pomijam chwile wstawania, bo to zawsze mam ochotę wszystkich podusić.
Ale w pracy byłam już 15min wcześniej :-D Spokojnie spacerkiem, bez stresu. Nawet nie padało:)

Humor do tego stopnia jest dobry, że założyłam spódnice :-) Jakaś jedna sztuka się zawieruszyła w mojej szafie. Nie dość że fioletowa (ulubiony kolor), to jeszcze nie wyglądam w niej jak parówka :-D I nie mam pomniejszającego lustra!

A już wiem… może to przez wczoraj. Dorwałam się do singstara i powrzeszczałam i poskakałam troche. Potem przegrałam w tenisa (na wii), więc też skakałam ale ze złości! A potem boks, żeby się do końca dobić (tu przynajmniej wygrałam).
Chyba wysiłek mi dobrze robi:)

Komentarze

Dodaj komentarz