Category Archives: ogólne

10 lat w UK

Piątek 2/02/2007 godzina 17:15 lotnisko Londyn Luton. Wylądowaliśmy. Zaczynaliśmy kolejny etap. Po drodze z lotniska chciało mi się płakać. Było ciemno, ponuro, nie wiedziałam co mnie czeka. Przygodę zaczynaliśmy w Milton Keynes. Na drugi dzień było już lepiej. Ładna okolica, chyba nawet słońce świeciło, jakoś tak bardziej optymistycznie się wydawało. No ale co dalej? To […]

Podsumowanie 2016

Piszę ten post jeszcze w 2016 roku. Zostały ostatnie godziny i tak się zastanawiam jaki ten rok był. Napewno za krótki. Czas zdecydowanie za szybko leci. Ale nie był zły. Nie żegnam go z żalem, bo to co dobre przecież mogę kontynuować w następnym roku. Czy wydarzyło się coś złego? Hmmm…chyba nie, a przynajmniej nie […]

10 lat bloga

Wow. Sama nie mogę w to uwierzyć. Dzisiaj dokładnie mija 10 lat kiedy napisałam pierwszego posta. Jak do nich teraz wracam, to płakać mi się chce, co ja tam wypisywałam:) Już kilka razy chciałam go skasować, zacząć od nowa, ale zawsze mi szkoda. Nieważne jaki tekst, ale tyle lat wspomnień. Akurat na starość do poczytania:) […]

Czego nauczy cię niemowlak?

Cierpliwości, cierpliwości i jeszcze raz cierpliwości:) Minęło 7 tygodni i widzę jak z dnia na dzień mam jej więcej. Nie mówię, że nie mam chwili słabości, kiedy mam ochotę uciec jak najdalej. Ale wcześniej było ich znacznie więcej:) Coraz lepiej znoszę ten wielki płacz, kiedy nie wiadomo co jest źle. Mam więcej siły na tulenie, […]

34 tydzień

No i wybił kolejny tydzień. Kto by pomyślał, że zostało mniej więcej 6 tygodni. W zależności od tego jak mi się brzuch ułoży to czuję się albo jak słoniątko, które ledwo rusza się z kanapy, albo jak motylek i wtedy mogę chodzić, sprzątać i wszystko przestawiać. Gdyby tylko te plecy nie bolały jak za długo […]

Walka z hormonami

Do tej pory jakoś obyło się bez płaczu, krzyków i huśtawek nastroju. Ale ostatnie dwa tygodnie to jakby mnie podwójnie trzasnęło. Wszystko jest na nie. Nie chce mi się książki czytać, ani filmów oglądać; spacer też z przymusu, zakupy też nie. Nawet płakać mi się nie chce:) Nie wysypiam się ostatnio. Nie mogę zasnąć, mam […]

Pierwszy tydzień za mną

Pierwszy tydzień urlopu zleciał szybciorem. Aż nie mogę uwierzyć, że jeszcze tyle wolnego przede mną. Fakt, brzucho rośnie i utrudnia życie, ale mimo wszystko w domu jest lepiej. Nie chodzę już jak zombi, wysypiam się, nie bolą nogi i plecy. Poprawiła mi się dieta, bo mam czas gotować coś bardziej zdrowego. Nie podjadam tyle słodyczy […]