Aktywny weekend

Padam na ryjek, ale weekend mogę zaliczyć do udanych, zwłaszcza dzisiejszy dzień.
Wczoraj mieliśmy plan odwiedzić muzeum figur woskowych Madame Tussauds, ale jak zobaczyliśmy tą gigantyczną kolejkę do kasy, to nam się od razy odechciało. A nie mogliśmy kupić biletów przez internet bo mieliśmy kuponik na drugi darmowy bilet. Ale i tak jak zobaczyłam cenę 25 funtów za osobę, to dobrze że stołka nie miałam, bo z wrażenia bym z niego spadła. Może zimą będzie mniej ludzi i bilety będą tańsze :-) . Poszliśmy szukać muzeum Sherlock’a Holmes’a, ale nie mogliśmy go znaleźć (mapa została w domu). No i tak połaziliśmy i dzień zleciał :-)
A dzisiaj od rana poszliśmy do ZOO. Ale się nachodziliśmy. No i zrobiłam 278 zdjęć :-) Plus zdjęcia Myszy :-) U nas to normalka.
Zoo było fajne, zwierzątka niektóre takie słodkie. Ale myślałam, że będzie znacznie więcej zwierząt. A tu tylko 3 goryle, 2 lewki :-) i chyba 2 tygrysy. Nawet słonia nie mieli. Oczywiście było pełno różnych innych zwierząt, ale te mnie najbardziej ciekawiły.
Widziałam malutkiego gorylka, który miał tyłek ogolony (albo one tak mają :-) ) w kształcie serduszka.
No i specjalnie dla mojej mamy poświęciłam się i zrobiłam zdjęcie ptasznika, czy innej tarantuli (nie znam się na tym, bo się ich panicznie boję-zresztą mam to po mamie :-) ).
Zdjęcia wrzucę jutro.
Także weekend był udany, a teraz muszę go odespać :-)

Komentarze

  1. aanova

    My wiecznie mamy jakichś gości i szlag mnie trafia, że wejście na byle zamek albo do byle muzeum kosztuje wszędzie dychę, plus parkingi i inne bzdety. Aż się flaki wywracają… :(

    Odpowiedz
  2. sihaja

    To lipa jak muzea są płatne. Tutaj na szczęście jeszcze jest kilka za friko w których nie byliśmy :-) Zostawiamy je na zimę. Tylko ile można chodzić do muzeum.
    Już sie zastanawiam, co można robić w Londynie jesienią i zimą.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz