Monthly Archives: January 2012

Pyszny pikantny plus

mieszkania tutaj – pyszne KFC :-)
Jakoś w Londynie nie mieliśmy szczęścia do dobrego kurczaka. W sumie to po drugim razie się zniechęciłam. Dzisiaj zaryzykowaliśmy i muszę przyznać, że porównywalne do polskiego. W dodatku 5 min samochodem i zero kolejek. Jedno co mi się nie podoba, to liczba kalorii obok każdego zestawu – co za idiotyzm :-)

Mam też plusa dojeżdżania… prawie bieg (z przeszkodami) z pociągu na metro, z metra do pracy i pokonywanie dużej ilości schodów (też tych w górę). A ja myślałam, że mniej ruchu będę miała :-)

A wczoraj śmigałam samochodem; wkurzałam kierowców swoją wolną jazdą, usłyszałam, że za wcześnie hamuje gdy zbliżam się do ronda, no i ogólnie zwalczam (choć z oporem) stare (podobno złe) przyzwyczajenia jazdy samochodem. Czuje się jak w czasie nauki jazdy, tylko że instruktor bardziej zestresowany :-P

Milton Keynes – wtopa mieszkaniowa

Trochę już za późno na życzenia świąteczne, ale nowy rok cały przed nami więc życzę Wam radosnego, szczęśliwego roku 2012!!!

Długo mnie znowu nie było, ale najpierw przeprowadzka, potem urlop w Polsce, do tego dochodzi lenistwo i już mam wytłumaczenie. Teoretycznie temat na wpis jest, ale zastanawiam się, czy się przyznawać czy lepiej przemilczeć własną głupotę. Bo to że człowiek uczy się na własnych błędach to podchodzi pod głupotę? Albo to, że zanim się gdzieś wyniesieś, to raczej powinno się sprawdzić jakie są dojazdy do miejsca pracy.
Tak właśnie wtopiliśmy z naszym nowym mieszkaniem poza Londynem. Dom i okolica super, ale w tygodniu nie ma kiedy się nim cieszyć. Przeliczyliśmy się z dojazdami. 1.5h w jedną stronę. W dodatku nigdy bym nie przypuszczała, że aż tyle osób dojeżdża do Londynu. Przypomniały mi się czasy dojazdów na studia, jak się trzeba było bić o miejsce w pociągu :-)
Rano jeszcze jest znośnie, ale najgorzej boli powrót, jak się dojeżdża do domu o 19:30
Grozi coś za złamanie kontraktu na czas określony? :-)

Przed nami w sumie pierwszy weekend tutaj. Musimy skoczyć posprzątać stare mieszkanie, ale mam nadzieję, że skorzystam choć trochę z mieszkania poza centrum. Oby tylko nie padało, bo to nam optymizmu nie doda :-)