Monthly Archives: August 2011

Pierogi

Muffinki mi nie wyszły ale pierogi z jagodami/borówkami (nie mam pojęcia jak to odróżnić) są pyszne. Przez te muffinki zachciało mi się jagód (muffinki miały być z jagodami). To co zostało zjadłam z jogurtem, a dzisiaj przypomniałam sobie o pierogach z owocami polanych pyszną słodką śmietaną…mniammm

No i dzisiaj wpadłam tylko do domu i dawaj robić ciasto. Nawet kompa nie otworzyłam :-) Zamiast śmietany był jogurt grecki i była pychoootaaaaa. Objadłam się że nie wiem co :-P
A co najlepsze…zostało na jutro :-D

Nie wyszło

Z przykrością muszę stwierdzić, że nawaliłam i muffinki nie wyszły. Tzn dobre są ale nie urosły. Domyślam się, że to przez zbyt dużą ilość owoców.

Jeszcze będę probować…

Wspomnienia z wakacji

… ale tym razem tych prawdziwych wakacji za czasów liceum. Wolę nie liczyć kiedy to było :-)

Chłopaki poszli zwiedzać okolice (mamy chwilowo współlokatora szukającego szczęścia w tym kraju), siędze sama, słucham muzyki i wcale nie rozpaczam, że mnie zostawili. Lubię słuchać bardzo bardzo starych piosenek – i tak od jednej do drugiej zaczęło mi się wspominać…

Wakacje spędzone u babci na wsi, włóczenie się bez celu, błaganie babci o kolejne dodatkowe minuty na dworze, wypady rowerem nad jezioro (niekoniecznie strzeżone) i czekanie kiedy mama zadzwoni, żeby sprawdzić, czy grzecznie siedzę w domu :-P A właśnie… czemu rodzice mają takie ograniczone zaufanie do swoich grzecznych dzieci? Każą wracać do domu o 22, ale… o dziwo “pożyczają” samochód na cały tydzień (albo i dłużej z przerwą na tankowanie) i nie wiedzą gdzie się ich dziecko podziewa…

W tych momentach zamieniałam rower na auto i heja nad jezioro. Ciekawe czy zrobili już tam parking. Bo jak ja tam jeździlam to parkowało się między drzewami. Oj pamiętam jak się zakopałam i przeze mnie zrobił się całkiem spory korek (hmmm czy ja mówiłam o tym rodzicom???). Zawsze wiedziałam, że bardziej pasuje do samochodu terenowego :-) Co niektórzy zapewne kojarzą Baniewice, prawda?:)

A wspominałam kiedyś, że miałam całe fioletowe włosy? Dokładnie to była ciemna wiśnia. A fiolet też miałam, jak wylałam na siebie całą płukankę do włosów :-)