Monthly Archives: March 2011

Takie tam

Po pierwsze to nadal żyje… i to całkiem nieźle mimo swojego wieku ;-)

Własnie… jakiś czas temu znowu się zestarzałam, a taka jedna wredna Zucha nie napisała do mnie, żeby w ten dzień mnie pocieszyć :-P
Rozmowa o prace na szczęście pozwoliła mi trochę zapomnieć, że o mnie zapomniano :-)

A tak…zaczęłam szukać pracy…ale chwilowo przestałam jej szukać. Bylam na kilku rozmowach postresować się trochę. Tam mnie nie chcieli, gdzie indziej ja nie chciałam i tak to.
Wymarzonej pracy nie znalazlam, ale za to zaliczylam kilka nieprzespanych nocy.

Hmm co jeszcze…
Jako że młoda już nie będę, postanowiłam być chociaż piękna i szczupła :-D Katuje się dietą MŻ przeplataną niejedzeniem słodyczy i mącznych rzeczy z domieszką jazdy na rowerze stacjonarnym.
Ale coś czuje w kościach, że jak mama mnie dopadnie, to się skończy moje MŻ :-)

No i do tego szukamy nowego mieszkania. Agencja postanowiła nam podwyższyć cene. Cena do zaakceptowania, ale to mieszkanie nie jest jej warte. Obawiam się tylko, że takiego dużego balkonu już nie będziemy mieli.