Monthly Archives: June 2010

Szef i szef

Ludzik 1 z reguły mniej zajęty w pracy, tzn jak go nie będzie nic się nie zawali :-)
Ludzik 2 – czasem brak czasu na lunch; jak go nie ma ludzie zaczynają panikować :-)

Ludzik 1 i Ludzik 2 w tym samym czasie (dzień przed) pilnie proszą o pół dnia wolnego…

Szef Ludzika 2 – po minucie odpowiada, nie ma sprawy. Pierwsza czy druga połowa dnia?

Szef Ludzika 1 – nie odpowiada cały dzień. Na drugi dzień rano odpisuje, że sprawdzi w kalendarzu, grafiku i odpowie później. Zostały 3 godz do wolnego, a odpowiedzi nie ma nadal.

A teraz quiz :-)
Który z tych szefów jest kobietą? ;-)

Lato

Chwilowo lato postanowilo nas odwiedzic i to na calego bo ma byc podobno 30st. Spakowalismy plecak i wypadamy na wies. Tzn nie calkiem to wies ale jest domek i ogrod wiec jak nie w miescie :) Wlasnie pociag Pendolino wywozi nas z Londynu :)

A tak w ogole to zyje. Nic ciekawego sie nie dzieje procz tego ze szukamy wymarzonego samochodu Myszy :) Co jest dosc trudne wybierajac miedzy dwiema markami i w tym sportowymi modelami z guziczkami na kierownicy. Guziczki po to zeby nie musial sluchac w kolko Lady Gagi i calkiem kontrolowac muze :) I tak oto pozbawia sie pasazera funkcji operatora radia. Czytanie mapy tez nieaktualne odkad sa gpsy. Ahh zycie…

Wczoraj mi przyszlo angielskie prawko. Nie dosc ze zdjecie jak z kryminalu to do tego swinsko rozowe.

Lodówka cd

Kolejny weekend (przedłużony bo poniedziałek był wolny) bez lodówki.

Zadzwonili do nas kolejny raz umówić się na naprawę. Wtorek nie mogliśmy, to środa. I mamy wtorek rano i dzwonią, że już gościu stoi na dole i nikt mu nie otwiera. No kuźwa… miała być środa!!!
Przyszedł drugi raz w środę, rozebrał lodówkę, strasznie nabałaganił, lutował czy spawał coś, wypuszczał jakieś gazy (z lodówki :-) ), włączył alarm przeciwpożarowy i strasznie nasmrodził.

Na szczęście mnie tam nie było i przyszłam na samą końcówkę, czyli na sprzątanie. Ale lodówka działa i teraz ciągle do niej zaglądam :-) Nieważne że jeszcze prawie pusta, ale jest :-)