Monthly Archives: August 2009

Singiel na weselu

Kiedyś zastanawiałam się już nad tym, a dzisiaj po przeczytaniu tego artykułu znowu mi się przypomniało.
Dla chętnych artykuł jest tutaj: “Przychodzi singiel na wesele”

Jest taka sytuacja: nie jestem mężatką, ale spotykam się z pewnym facetem od jakiegoś czasu. Dostaje zaproszenie na ślub (przychodzi pocztą na MÓJ adres domowy). Zaproszenie jest na dwie osoby, ALE… nie jest napisane w stylu: Ola z osobą towarzyszącą, ale podane jest moje nazwisko i nazwisko osoby towarzyszącej. Jak dla mnie trochę to nie fair, bo narzucanie mi z kim mam przyjść. Zaproszenie wysyła się z pewnym wyprzedzeniem; skąd ten ktoś ma pewność, że w tym czasie nadal będe z tym samym facetem? I czy w ogóle mam ochotę z nim przyjść???
Myślałam, że takie zaproszenia dostają tylko małżeństwa?
Jak to powinno być tak naprawdę?

Tylko mi nie piszcie, żebym się cieszyła, że w ogóle dostałam z osobą towarzyszącą :-) bo “etykieta nakazuje, by osoby powyżej 16. roku życia zapraszać z osobą towarzyszącą.” :-D

Kotlety z piersi kurczaka z pieczarkami

Zdarza mi się czasem, że wpadne do kuchni w innym celu niż szukanie czegoś do jedzenia. Druga sprawa to taka, że jak mam na coś ochote, to niestety nie ma mamy, żeby się ładnie uśmiechnąć. I dzisiaj właśnie zrobiłam obiad z dwóch dań :-D Oczywiście nikt tych dań nie zje na ten sam obiad, ale to mniejsze z tym. Ja od razu przeszłam do tej mięsnej części :-)

Kotlety z piersi kurczaka z pieczarkami…mniamm…
* 2 podwójne piersi kurczaka,
* 30-50dkg pieczarek,
* 2 całe jajka,
* 30dkg sera żółtego,
* 2 łyżki mąki ziemniaczanej,
* 2 cebule.

1. Pieczarki pokroić w kostkę i podsmażyć z cebulą (też pokrojoną w kostkę). Doprawić solą i pieprzem. Odstawić do ostygnięcia.
2. Piersi pokroić w drobną kostkę.
3. Do piersi dodać podsmażone pieczarki, jajka, ser, i mąkę. Wymieszać.
4. Formować kotlety. Obtoczyć w bułce tartej.
5. Smażyć w piekarniku (ok 170 stopni) przez ok 20-30min (aż się zarumienią)

Nie trzymam się sztywno przepisu, wszystko robię na oko. Trzeba tylko uważać, żeby kotlety za bardzo się nie spiekły, bo będą suche (co mi się zresztą stało za pierwszym razem).
Nie jest to czasochłonne, kwestia pokrojenia składników.

Zastanawiam się jeszcze czym można pieczarki zastąpić.

W rozsypce

Jak widać rozwalił mi się trochę blog. A ja tylko zaaktualizowałam wordpressa. Najgorsze jest to, że nie chce mi się go naprawiać. W każdym razie jak będzie wyglądał jeszcze gorzej, znaczy że próbuje go przywrócić do stanu używalności.

Niedosyt

Jedno słowo podsumowujące wakacje na Rodos – niedosyt :-)
Było fajnie, ale nigdy więcej nie jade w taki klimat latem. Było tak gorąco, że jedyną rzeczą do wytrzymania było siedzenie nad morzem. Odpoczęłam, ale zaczynało nam się już dłużyć. Szkoda mi trochę, że nie zwiedziłam wyspy tak jak planowaliśmy. Wypożyczyliśmy samochód na jeden dzień, ale niestety wyjście z niego było dużym wyzwaniem :-) Na wstępie uderzała fala gorącego powietrza. Pozwiedzaliśmy wybrzeże z samochodu.

Co do hotelu to gwiazdki gwiazdkom nierówne. Nie chce wyjść na marudę :-) ale mając porównanie z hotelem w Rzymie i biorąc pod uwagę cenę tego hotelu, to drugi raz nie zapłaciłabym tyle za nocleg tam. W dodatku obsługa posługiwała się głównie językiem niemieckim; pomijając panie w recepcji to ciężko było się dogadać po angielsku.

Teraz zabieram sie za segregowanie zdjęć. Bardziej obszerna relacja ze zdjęciami będzie później.