Monthly Archives: June 2009

Ale ogólnie jest dobrze

…weekendu nie było – siedziałam w sobote i niedzielę po 12 godz w pracy nadrabiając projekt (mam dostać za to 2 dni wolnego, choć teoretycznie należą mi się trzy)
… dzisiaj musiałam wstać rano i iść do pracy – ale to jak zawsze – pocieszeniem było to, jako że nie miałam weekendu nie było ciężko wrócić dzisiaj do pracy
…ni z tego ni z owego, zaskoczona w pracy, dowiedziałam się, że jestem czepialska :-) Jestem???
…umarł Michael Jackson – choć nie do końca w to wierze; moja teoria jest taka, że z powodu zbyt dużych długów wszystko zostało upozorowane… no ale może się czepiam :P
…świńska grypa na mnie poluje i jest coraz bliżej – jedną osobę z pracy już dorwała, inna siedzi profilaktycznie w domu, czekając czy ją też dopadnie (co do profilaktyki…czy ja mam jeszcze tą pyszną maminą nalewkę?)
…oczy odmawiają mi posłuszeństwa i od kilku tygodni męczę się w okularach… ja chcę moje soczewki!!! Nie dość że ślepa to jeszcze jest szansza że będę chrumkać ;-)
…jest gorąco – lubię jak jest taka pogoda ale na wsi:) i jak mam wakacje, czyli praktycznie już nie polubię lata:) w dodatku zostały sprzedane wszystkie fajne wiatrki…takie super wypas…z pilotem, pięcioma skrzydłami i w ogóle…marzenie każdego faceta ;-)
…jutro do pracy…ale ogólnie jest git!

niezdecydowanie

Najpierw miało być uzewnętrznianie się, bo jakoś ostatnio pochmurny nastrój mnie dopadł, ale nie odważyłam się :-) Może innym razem. Potem był pomysł, żeby coś naskrobać o tolerancji, ewentualnym jej braku, ale chwilowo nie mam weny. No chyba że ktoś chce mnie wyręczyć ;-)
A skończę na czymś bardzo bardzo bardzo super fajnym… jade w góry!!! Tatry!!! Niestety tylko na weekend i to dopiero pod koniec sierpnia, ale już się nie mogę doczekać. Jeszcze mój aparat nie widział takich widoków :-) Jedzie 7 osób, więc zapowiada się wesoło. Dzisiaj zamówiliśmy domek. O dziwo jakoś ceny nie wychodzą jakieś takie wygórowane:)
Ale jeszcze wcześniej będę wygrzewać się na plaży i moczyć tyłek w morzu, uciekać przed rybami, które zawsze chcą mnie dopaść i pić drinki z parasolkami :-)
tropical-drinks
Przed nami pierwszy urlop w ciepłych krajach i to w dodatku all inclusive. Nie wiem, jak ja przeżyje ten miesiąc:)

Tortury

Za jakieś 3 godz zacznie mi się weekend. Po pracy zaraz na samolot i do domu. I właśnie te 3 godz to dla mnie tortura. Szybko zleci jak to z rana, ale jak pomyśle, że muszę tu siedzieć to mnie ściska:) Już się nie mogę doczekać.
A wszystko jeszcze przez wczorajszy dzień, kiedy to najchętniej chciałam iść się utopić:) W pracy miałam coś takiego jak kontrole jakości wykonania strony. Strona działa, wygląda ok, ale zawsze się czegoś uczepią. To źle, tamto nie tak, sramto mogłoby być inaczej. Każdy ma jakieś ale. Zbiera się grupa ludzi i narzeka. A na koniec ci powiedzą “excellent, good work…” Grrrrrr… nie znoszę tej angielskiej szczerości!!! Rozumiem, że to ma w jakiś sposób pomóc, ale czasem (nawet często) potrafi człowieka podłamać.

Jak fajnie jest ponarzekać:)